Monthly Archives: Styczeń 2015

Hiszpanka – dobra akcja i ubranka (w wielkim uproszczeniu)

recenzja Hiszpanka – niepokjojące iluzje, dekadecka atmosfera, przedziwna, acz fascynująca opowieść
zrodlo - materialy filmowe Pierwsze skojarzenie (słuszne) Grand Budapeszt Hotel.

Komu się podobał ten film – zostanie fanem „Hiszpanki”: ta stylistyka, podobny klimat (świetne, ciekawe zdjęcia-ujęcia), odpowiednio dziwaczni bohaterowie.

„Hiszpanka” jest trochę bardziej mroczna i trochę mniej przygodowa. Choć fabuła wciąga, naciąga rzeczywistość, zabiera nas w lekka szaloną podróż w czasie.

Tam gdzie akcja „Hiszpanki” zwalnia – aktorzy podtrzymują tempo, są świetni, nikt nie gra pierwszych skrzypiec, ale najmniej rola elegancko wybrzmiewa w całości. Świetnie wykreowany świat, kostiumy (Dorota Roqueplo), charakteryzacje…
Dekadenckie motywy okultystyczne pokazano z humorem i rozmachem , historię Polski (powstanie wielkopolskie) – pozamartyrologicznie i z przymrużeniem oka (sic!)

Continue reading

doza grozy nie na mrozy

powiedziałam tak, cytuję: „kredyty we frankach to temat, który powraca w rozmaitych konfiguracjach, zawsze jednak z pewną dozą grozy..” i ta doza grozy szalenie mi się po czasie spodobała, ujęła mnie pod pachy i niszczy inne strachy 
Zdjęcie: powiedziałam tak, cytuję: "kredyty we frankach to temat, który powraca w rozmaitych konfiguracjach, zawsze jednak z pewną dozą grozy.." i ta doza grozy szalenie mi się po czasie spodobała, ujęła mnie pod pachy i niszczy inne strachy  :)