z ciemności wyławianie słów

wyławianie słów z ciemności, precyzyjny proces łagodnie łączący dzień i noc… nie ma nic przyjemniejszego, prawda? 🙂
Zdjęcie użytkownika Miłka O. Malzahn.
‎Miłka O. Malzahn‎ do Rozmowa – jak się fermentuje słowa. I wtem -spotkanie z Miłką M
1 lipca o 14:44 ·
zanim w ogóle można zabrać się za fermentowanie słów, trzeba je wyłowić…. z ciemności 🙂 (opowiem jak to zrobić…. być może:)

Jedno przymknięcie oczu – i wędruję w czasie.



Jedno przymknięcie oczu – i wędruję w czasie. Słyszę gwar ludzi podekscytowanych spotkaniem, skrzypienie wozów, czuję zapach koni, siana, zgniecionej trawy. Dziewczyny chichoczą, chłopaki palą tanie papierosy. Nawoływania wplatają się w melodyjny szum rozmów, który powoli się rozrzedza, gdy grupki z odleglejszych w si wyruszają do domów. Czasem z daleka słychać, że śpiewają idąc. Nie było tu tej ciszy, który jest.

Zdjęcie użytkownika Miłka Fronaszowa.